Koniki polskie

Konik polski

Od kiedy pamiętam Zwierzyniec na Roztoczu kojarzy się z Konikiem Polskim. Zaczynając jednak historię od początku.
W dawnych czasach dzikie konie zwane Tarpanami zamieszkiwały tereny Europy Środkowo – Wschodniej. Ich liczne tabuny przemierzały bezkresne połcia stepów.

(...)Przechodziły się po stepach i stada dzikich koni po 50-60 sztuk razem. Nieraz z daleka nabawiały te konie trwogi, bo niewprawne brało je za Tatarów. Ni dzikie ni chowane nie zdawały się na nic konie stepowe, chyba na mięso do jedzenia, ale gdy nieco było niemiłe w smaku, lud ukraiński smak ich korzeniami poprawiał (...)” (Encyklopedia Powszechna z 1834 roku ).[1]

Na wskutek ekspansywnego jak na owe czasy rozwoju cywilizacji, były spychane do mniej dostępnych siedlisk, często na obszary dużych ostoi leśnych. Bytowanie w tym środowisku pozwoliło wykształcić nowy typ konia zwanego leśnym, który był bezpośrednim przodkiem Koników Polskich.
Żyły one w tabunach, którym przewodził jeden ogier. Pozostałą część stanowiły klacze i młode osobniki, zajmujące ustaloną przez siebie stosowną pozycję w hierarchii stada. Tabun prowadzony przez przewodnika nie dopuszczał w jego pobliże innych koni, w tym również tych udomowionych. Takie zachowanie stworzyło naturalną barierę uniemożliwiającą krzyżowanie się ras i zachowanie czystego typu konia leśnego.

W dawnych czasach był on popularną zwierzyną łowną. Polowano na nie ze względu na mięso, skóry i trofea myśliwskie. Ich liczba gwałtownie malała, co w końcu zostało zauważone przez rządzących. Stworzono zapis o ich ochronie w jednej z ustaw zawartej w Statucie Litewskim (Rozdział XIII, artykuł 2)[2].
Zwierzę to stanowiło cenną zdobycz dla śmietanki towarzyskiej ówczesnej Europy. Polowali na nie zarówno książęta jak i szlachta. Można je było spotkać np. w zwierzyńcach księcia Albrechta pod Królewcem oraz u wielkich mistrzów pod Malborkiem i Sztumem [3].
Pod koniec XVII wieku tabuny tarpanów zamieszkiwały już jedynie lasy wschodniej Polski, Ukrainę oraz Prusy. Około 1870 roku ostatni z nich został złapany w Puszczy Białowieskiej i przekazany do zwierzyńca Zamoyskich koło Biłgoraja. Roztocze stało się ich ostoją po raz pierwszy. Tak opisywał to miejsce Kajetan Koźmin: „O trzy mile od Zamościa pamiętam Zwierzyniec, obszerny na milę i cały oparkaniony do koła, do którego strzeżenia były pewne wsie przeznaczone. Tam utrzymywało się mnóstwo zwierza różnego rodzaju jak to: jelenie, sarny, daniele; krwiożercze jeżeli się przypadkiem znalazło wytępiono. Niedźwiedź się raz wdarł przez parkan, zaraz go ubito. Chowały się tam i mnożyły dzikie konie, które widziałem. Postać ich mała jak koni włościańskich, lecz osiadłe, krępe i z grubą lecz gładką nogą, siły wielkiej, sierci jednakowej karo-myszatej. Dopiero je w nieodległych czasach wygubiono, podobno dla tego, że w zimie potrzeba było dla nich szopy sianem opatrywać”.
Przebywały tam do roku 1806, kiedy to na wskutek problemów finansowych zostały rozdane okolicznym chłopom”. [4]

Pierwsze badania nad tarpanem zostały przeprowadzone przez Johann Friedrich Gmelin w 1774. Jedyne znane zdjęcie żywego tarpana, wykonane w końcu XIX wieku w moskiewskim zoo (fot. wikipedia.pl)


Od tego momentu następowało ich powolne udomowianie na ternie Polski. Roztocze i okoliczne pola stały się miejscem pracy. Jak się później okazało stanowiły dobry materiał hodowlany dla chłopów. Nie sprawiały większych problemów ze względu na posiadane cechy - odporność na choroby oraz małe wymagania żywieniowe. Udomowione stawały się łupem złodziei, o czym wspomina zapis w Dzienniku Urzędowym Województwa Lubelskiego z roku 1835.[5]

„Sąd Policyi Poprawczey Wydziału Sandomierskiego
Podaie do publiczney wiadomości, iż w roku 1832 w miesiącu Wrześniu lub Październiku nieprawnie nabyte konie znayduią się w Depozycie Sądowym, wzywa zatem prawego właściciela aby w przeciągu dwóch miesięcy z dowodami zgłosił się, gdyż takowe późniey sprzedaneby sostały.
Opis.

  • Klacz maści myszatey lat około 12 od kłęba aż do ogona przez cały grzbiet czarną pręgę maiącą, wzrostu małego
  • Klacz maści bułaney mała lat około 7, oraz czarną pręgę od kłęba do ogona na grzbiecie maiącą.

Sandomierz dnia 20 Listopada 1834 r.”


W 1914 roku Jan Grabowski (Inspektor Generalny Zarządu Stadnin Państwowych) i Stanisław Schuch (Inspektor Techniczny) udali się w rejon Biłgoraja i Roztocza Zamojskiego w celu określenia przydatności konika biłgorajskiego do hodowli jako konia roboczego. Opisywali go jako niskiego konia o wysokości ok. 130 cm; maści burej , myszatej, płowo-gniadej lub ciemno-gniadej, z ciemną pręgą biegnącą przez grzbiet, czasami spotykali okazy z pręgami na tylnych nogach; sierść była gruba, szorstka i obfita, z dużą ilością włosia grzywy i ogona.
J. Grabowski i S. Schuch przedstawiają zwierzę jako konika małego ale bardzo silnego i wytrwałego, który nawet w bardzo ciężkich warunkach kontynuuje swoje zadanie. "W złych warunkach komunikacyjnych, przy trudnem położeniu topograficznym, koń ten nie ma równego sobie; bulon ugrzęźnie w błocie, koń szlachetny się znarwi, a nasz mierzyn będzie stawał co 50 kroków, odpocznie pół minuty, ale wyciągnie wóz po osie w błoto pogrążony". Chwalą również wielką wytrzymałość i zdolność do pokonywania dużych odległości. Ich bytowanie w lesie wykształciło naturalne cechy zwrotności i skoczności. Przytaczają opis prof. Z. Moczarowskiego "Jeśli za ogrodzeniem znajduje się kilka koni, a pośród nich jest jeden chłopski mierzynek - to ten wybierze w krótkim czasie takie miejsce, które będzie mógł przesadzić i pierwszy za ogrodzeniem się wydostanie, pokazując drogę innym".
Przeprowadzili pomiary: wysokości w kłębie, grzbiecie, zadzie, nasady ogona, obwodu klatki piersiowej i długości tułowia u około 80 koników. Wyniki badań oraz opis licznych charakterystycznych cech zostały zamieszczone w trzech artykułach opublikowanych w Gazecie Rolniczej w 1921 roku.
Rekomendowali konika biłgorajskiego jako solidny fundament do hodowli koni uszlachetnionych, mogących wnieść cenne cechy takie jak zdrowie, odporność na choroby oraz małe wymagania. [6]
Następną osobą, która podjęła temat badań polskiego potomka tarpana był Tadeusz Vetulani. To on wprowadził nazwę konik polski. Przyjeżdżał w okolice Biłgoraja kilkukrotnie przeprowadzając wywiady z ludźmi i pobierając materiał do badań kraniometrycznych w postaci czaszek koni o cechach dla niego typowych. Na podstawie tych badań wskazał sześć wniosków potwierdzających bezpośrednie powiązanie i przynależność konika polskiego do pierwotnego konia leśnego. [7]
Wyniki te zostały wydane w roku 1925 roku w publikacji "Badania nad konikiem polskim z okolic Biłgoraja”, która stanowiła pracę doktorską obronioną na Uniwersytecie Poznańskim.
O przydatności koników polskich w wojsku po raz pierwszym wspominali J. Grabowski i S. Schuch. Tadeusz Vetulani wraz z biłgorajskim weterynarzem zorganizowali eksperyment mający na celu „wykazać czy parka koników sprosta wymaganiom stawianym względem koni taborowych w czasie wojny tj. czy przebędzie wymierzoną drogę ” [8] z Biłgoraja do Poznania na dystansie 567 km, który odbył się w dniach 28 kwietnia – 13 maja 1928 roku. Zadany dystans przebyły średnio pokonując 40 km/dobę przy średniej dla koni wojskowych wynoszącej 30,4 km/dobę. Obaj panowie otrzymali nagrodę za wkład naukowy. Krótki opis eksperymentu stał się tematem artykułu opublikowanego w Ilustrowanym Kurierze Codziennym.

Rajd polskich koników z Biłgoraja do Poznania dla wypróbowania ich wytrzymałości dla potrzeb wojska
(fot. nac.gov.pl - Ilustrowany Kurier Codzienny)


Rajd konikow polskich z Biłgoraja

Fotografia grupowa uczestników rajdu. Na zdjęciu widoczni m. in.: generał brygady Józef Tokarzewski, organizator rajdu Tadeusz Vetulani, powiatowy lekarz weterynarii z Biłgoraja Ludwik Remiszewski (siedzi na wozie), generał brygady Stanisław Sochaczewski, wiceprezes Polskiego Związku Jeździeckiego Wróblewski, major Mikulin, major Lesiński, porucznik Jarzębowski, rektor Wszechnicy Poznańskiej Jan Grochmalicki, prezes Wielkopolskiej Izby Rolniczej Sulczewski.


Rajd konikow polskich z Biłgoraja

Na zdjęciu widoczni od lewej: powiatowy lekarz weterynarii z Biłgoraja Ludwik Remiszewski i organizator rajdu Tadeusz Vetulani trzymający za uzdy koniki polskie.

W 1933 roku profesor Vetulani po raz pierwszy podjął próby utworzenia rezerwatu, mającego na celu regenerację tarpana leśnego. Ostatecznie został utworzony w lutym 1936 roku w Puszczy Białowieskiej. Pierwszymi konikami były okazy z okolic powiatu biłgorajskiego - 5 klaczy oraz z Mydlników pod Krakowem 2 ogiery i 2 klacze. Później dokupiono następne osobniki a osobniki o słabych cechach dla typowego dzikiego konia leśnego wyeliminowano. Stado powiększyło się o osobniki oźrebione w rezerwacie . Początkiem września 1939 roku stado liczyło 40 koników.
Te kilka lat istnienia pozwoliły przywrócić ich naturalną cechę jaką jest zdolność bytowania w stadzie na wolności. Podczas przeprowadzonych obserwacji zwrócono uwagę na takie zjawiska jak bielenie umaszczenia w okresie zimy oraz sztywną stojącą grzywę u młodego źrebaka (cechę tak typową dla tarpana leśnego). [9]
Wybuch II Wojny Światowej przerwał badania. Stado koników zostało skradzione i wywiezione przez "niemieckich naukowców" do Trzeciej Rzeszy. Po zakończeniu działań wojennych profesor Vetulani domagał się zwrotu skradzionej hodowli – bezskutecznie.
Tylko niewielka część stada odnalazła się na terenie wyzwolonej Polski i ostatecznie trafiła do Popielna, gdzie rozpoczęto ponownie regenerację dzikiego konia leśnego. W 1952 roku zmarł profesor Vetulani, co było dużym ciosem dla nauki i wznowionych niedawno badań.
W 1982 roku koniki polskie ponownie powróciły do miejsca, gdzie ich przodków w czystej formie widziano po raz ostatni - do Roztoczańskiego Parku Narodowego. Przebywają tu do dziś w stanie naturalnym, na wydzielonym terenie lasu oraz łąk śródleśnych. Często można je podziwiać na groblach Stawów Echo w pobliżu Zwierzyńca. W 1986 rozpoczęto również hodowlę stajenną, która znajduje się we Floriance.

 


Literatura:
1 Encyklopedia Powszechna; Tom 28, strona 312, hasło Zaporoże; 1834
2 Czacki Tadeusz; O Litewskich i Polskich Prawach; Kraków 1861
3 Vetulani Tadeusz, Żródła do problemu dzikich koni europejskich w czasach historycznych ze szczególnym uwzględnieniem dzikiego tarpana leśnego, miesięcznik Medycyna Weterynaryjna, Lublin 1949
4 Kajetan Koźmian, Pamiętniki Kajetana Koźmiana obejmujące wspomnienia od roku 1780 do roku 1815, Poznań 1858.
5 Dziennik Urzędowy Województwa Lubelskiego; Lublin dnia 7 stycznia 1835 roku
6 Grabowski Jan, Schuch Stanisław: Badania nad konikiem miejscowym. Gazeta Rolnicza. 1921-09-02, Nr 35; 1921-09-09, Nr 36; 1921-09-16, Nr 37;
7 Vetulani Tadeusz: Badania nad konikiem polskim z okolic Biłgoraja. Rocznik Nauk Rolniczych i Leśnych. Tom XIV. 1925.
8 Ilustrowany Kurier Codzienny, piątek 18 maja 1928, numer 137.
9 Vetulani Tadeusz, O regeneracji tarpana leśnego w Puszczy Białowieskiej, Rocznik Nauk Rolniczych i Leśnych, Tom LI, Poznań 1949.
- Ewart, The tarpan and its relationship with wild and domestic horses, Nature Illustrated journal of science, Vol LXXIV, New York, 1906.
- Kownacki Mirosław, Koniki polskie, Polska Akademia Nauk, Warszawa, 1984.
- Jaworski Zbigniew, Jaszczyńska Maria, Program hodowlany ochrony zasobów genetycznych koników polskich, 2004
- Vetulani Tadeusz, Dalsze badania nad konikiem polskim, Polska Akademia Umiejętności, 1928.
- Vetulani Tadeusz, Znaczenie konika polskiego w nauce i hodowli (odczyt wygłoszony w Tarnogrodzie, pow. Biłgoraj, dnia 29 sierpnia 1927 roku).
- Vetulani Tadeusz, Źródła do problemu dzikich koni europejskich, Medycyna Weterynaryjnych, 1949.
- Vetulani Tadeusz, O niektórych źródłach do problemu dzikich koni europejskich w czasach historycznych, Rocznik Nauk Rolniczych i Leśnych, - Tom XXX, 1933.
- Vetulani Tadeusz, Komentarze do dwu prac o pochodzeniu koni, Rocznik Nauk Rolniczych i Leśnych, Tom XXX, 1933.
- Vetulani Tadeusz, Niektóre materiały zoologiczne do badań nad pochodzeniem koni, Medycyna Weterynaryjna, 1949.